★★★★★ "Nie Jesteśmy Najtańsi, Ale Za To Udzielamy DO 10 LAT Gwarancji" ★★★★★

Spółdzielnie mieszkaniowe działają na szkodę mieszkańców

Spółdzielnie Mieszkaniowe działają na szkodę mieszkańców

 

spółdzielnie mieszkaniowe, usługi budowlane


Spora część łódzkich spółdzielni mieszkaniowych utrudnia firmom budowlanym dostęp do informacji o przetargach, ograniczając w ten sposób liczbę firm do nich przystępujących.

Nie trzeba się długo zastanawiać jaki to daje efekt – mniejsza konkurencja, wyższe ceny, zgłoszone firmy niekoniecznie będą najlepsze. Ponadto jeśli w przetargach startuje w kółko kilka tych samych firm to taka sytuacja może sprzyjać korupcji.

 

Zdarza się, że spółdzielnie mieszkaniowe za dostęp do specyfikacji przetargowej żądają opłaty, np. 50-150zł.

Niby nic w tym złego, gdyby jednak nie to, że w takiej specyfikacji nie ma praktycznie nic, poza informacją o rodzaju prac i adresie. Nie ma obmiaru, nie ma zakresu prac, nie ma nic co istotne dla wykonawcy, aby mógł prawidłowo przygotować ofertę. Zwykła kartka papieru.

Dlaczego wykonawca ma płacić za coś takiego?

Dlaczego ma odwalać robotę za jakiegoś niekompetentnego barana (za przeproszeniem), poświęcać za darmo swój czas, paliwo, na robienie obmiarów, przygotowanie metody wykonania prac, jeśli nie ma pewności, że będzie tę pracę wykonywał i że weźmie za nią pieniądze? W tej sytuacji nawet dając w ofercie naprawdę niską cenę, nie ma się pewności, że inny wykonawca np. przez nieuwagę nie pominie jakiejś czynności, przez co jego wycena (mimo iż nieprawidłowa) będzie tańsza.

Biorąc pod uwagę fakt, że spółdzielnie żądają podpisania umowy na wynagrodzenie ryczałtowe, nic ich nie obchodzi że wykonawca się pomylił w obmiarze, i tak będzie musiał wykonać pracę której nie przewidział i to na własny koszt. Tak samo jeśli wpłacił wadium (np. 10000zł), wygrał przetarg i zorientował się czegoś nie wycenił. Albo robi, albo traci wadium.

Niby mądre i cwane, bo dające spółdzielni pozorną oszczędność, ale czy uczciwe?

Czy w takiej sytuacji warto przystępować do przetargu? Hmm.

Myślę, że warto, jak się ma w spółdzielni znajomości…

 

Inna ciekawostka. Zdarzyło mi się dostać ostatnio do przygotowania ofertę na pewien zakres prac. Jednak spółdzielnia żądała podania kwoty brutto za wykonanie usługi, ale nie podała czy prace będą dotyczyły budynków mieszkalnych czy niemieszkalnych, a przecież to duża różnica w podatku VAT jaki trzeba doliczyć.

Niestety osoby wskazane do kontaktu z oferentami nie potrafiły udzielić informacji, tłumacząc ‘to nie ja przygotowywałem materiały, itp.’ Brak kompetencji lub dobrej woli. Co zrobić? Musiałem doliczyć 23% vat, a być może wystarczyłoby 8%.

 

Wg mnie spółdzielniom powinno zależeć na tym aby do przetargów startowało jak najwięcej firm. Większa konkurencja, większy wybór i większe szanse na niższe ceny.

Również dokumentacja powinna być przygotowana w należyty sposób, wykonawca powinien otrzymać dokładny przedmiar, w razie potrzeby projekt, który pozwoli mu później wykonać prace w należyty sposób. Nie powinno być tak jak jest teraz: ‚daj pan 50zł, weź tę kartkę, zrób obmiar, opracuj metodę wykonania prac, wpłać wadium 10000zł, a my może Cię wybierzemy, a może nie.’

No ale jak widać w sm obowiązuje albo cwaniactwo albo pracują tam osoby niekompetentne, które nie potrafią odpowiednio przygotować specyfikacji przetargowej.

 

Efekt jest taki, że tam gdzie wołają pieniądze za specyfikację ja do przetargu nie przystąpię. Chyba, że pokażą mi wcześniej, że mają gotowe wszystkie potrzebne materiały.

Michał Andrzejczak